od Jurka: 22. Zstępuję do Valhalli Ta moja nie jest dziewicza, spędziliśmy już razem dni kilka. Zaś teraz już-już chwytałem za pióro w kwestii bezpieczników - kiedy pojawił się impuls pomajsterkowania raz jeszcze. A to za sprawą (patrz „Bieżączka”) świetnego brzmienia gramofonu audiofila z Vancouver, Jacka. Najlepsze modele firm Oracle i SME, wkładka wprawdzie na razie zastępcza, ale to w oczekiwaniu na najlepszą Koetsu; brzmienie tego wszystkiego poznane wprawdzie tylko z jego ustnej na klubowym spotkaniu relacji, czemu jednak miałby okłamywać przyjaciół?! I stąd inspiracja. Postanowiłem - choć i tak bez szans dorównania - także mój gramofon poprawić troszeczkę. Wnikliwy czytelnik zakrzyknie, że zazdrość - niesłusznie jednak! Dobry dźwięk w każdego audiofila domu cieszy mnie tak samo jak dobry dźwięk w moim domu - w domu zaś przyjaciela cieszy nawet bardziej! Raczej poczucie lojalności wobec posiadanego produktu - i wyrzut sumienia, że może nie zrobiłem...
Posty
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
od Jurka: 21. Ryszard III - Królestwo za konia! - krzyczał według Szekspira, chcąc ujść z życiem z pola przegranej bitwy na Polu Bosworth . Po to bowiem przywołuję w tytule raz jeszcze jego imię, żeby móc ponumerować go jako Ryszarda trzeciego. Zdaniem historyków w sposób krzywdzący przez wybitnego dramatopisarza sportretowanego. W kontraście zaś, lepiej zostanie u nas potraktowany. Otrzyma coś za darmo, nie musząc płacić królestwem. Wprawdzie nie konia, koni tutaj nie mamy. Za to porady dotyczące zastosowań naszej teorii kierunkowości! A wraz z nim otrzymają je również czytelnicy, jeśli znajdą się takowi, wpisów - począwszy od tego - następnych. Podczas gdy król próbował ucieczki w panice, my możemy tutaj spokojnie i racjonalnie ułożyć plan postępowania. Wprawdzie kontrowersyjna jest - jak pisałem - kwestia kierunku przesyłu energii elektrycznej, przyjmijmy jednak „na chłopski rozum”, że prąd przybywa do naszych mieszkań z zewnątrz - i od tamtej...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
od Jurka: 20. Obce słówka My, w tym blogu, obietnic dotrzymujemy. Z wyjątkiem tych, których nie dotrzymujemy. Zapowiedziałem w „Jaka cyna” kupno i recenzję innego spoiwa Rothenberger, z domieszką miedzi - w odróżnieniu od już opisanego. Zamiast zamówionego, otrzymałem wszakże produkt o składzie konwencjonalnym: Pb60Sn40. Przynajmniej jednak o średnicy jednego milimetra - tej samej, co mój dotąd referencyjny Stannol HS10. Poprzednio testowany Rothenberger był dwumilimetrowy - i starałem się wprawdzie, niezależnie od grubości, wyabstrahować brzmienie samego spoiwa. Obecnie jest jednak możliwe bardziej obiektywne porównanie. Przypominam, że wszystkie druty lutownicze odsłuchuję ujmując porównywalne ich odcinki w detektor, zorientowane zawsze w ich KLB. Mimo to brzmienie nie jest w aspekcie kierunkowości identyczne (przy czym rozbieżności wynikają prawdopodobnie z odmienności procesów metalurgicznych, rodzaju i czystości ingredientów). Przykładowo, różnice uwi...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
od Jurka: 19. Audiofilia Mała pauza od kierunkowości, ostrzę tymczasem pióro przed wpisami na temat aplikacji… Powiedziała przez telefon, że chyba nie zaśnie - i co zrobić, jakaś tabletka? Poradziłem, żeby wypełniła czas myśleniem, na przykład o sensie życia. - I do jakich wniosków doszłaś? - spotkawszy spytałem. - Jak dla kogo - odpowiedziała. I że dla wierzących to zasłużenie na wieczny ogląd Najwyższego - i również ona jest tym motywowana. Ponadto jednak różni ludzie upatrują sensu życia w rzeczach różnych… - A ty osobiście? Odrzekła, że w miłości... Następnej nocy nie mogłem zasnąć ja…. Jak nie mam wiedzy z zakresu elektryczności, tak samo przyrody, filozofii i teologii - wszystkie więc moje myśli były nieuczesane… I nie znam się współczesnych w tych naukach tendencjach, aby obok pytań tzw. „wielkich” - o sens, genezę, początek czy też brak początku - zadawać jeszcze większe: o możliwość - z naszej perspektywy - sformuło...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
od Jurka: 18. Faza Jako rzekł Pan do Piotra: tyś jest opoką, a na tej opoce… - i tak dalej, wszyscy znamy… Tako dla audiofila opoką jest faza. Podłączając do gniazd ściennych wtyczki sieciowe naszych komponentów, mamy do wyboru dwa położenia - i w prawidłowym systemie nie jest to wybór dramatycznie trudny, na miarę Szekspira, antycznej tragedii czy też filozofii egzystencjalnej. Jedna z orientacji zaowocuje bowiem - choć ewentualnie pod warunkiem dostosowania do niej kierunkowości - wyraźnie lepszym brzmieniem. W kategoriach mianowicie takich, jak różnice pomiędzy KLB i KLG, już kiedyś opisane. Nie będę się więc powtarzał - powtórzę natomiast, iż na elektryczności się nie znam. Mogę więc jedynie snuć co do powodów domysły. Będące efektem przepolaryzowanie uzwojenia pierwotnego transformatora zmienia uwarunkowania pracy komponentów dalszych - choć tylko galwanicznie podłączonych - przede wszystkim uzwojenia wtórnego i elektrolitów… Wnikliwy czytelnik zauważy jed...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
od Jurka: 17. Jeszcze Ryszard Wnikliwy czytelnik dostrzega - i mam nadzieję, że docenia - starania Klubu o aspekt tych wpisów moralny. Tym trudniejsza sytuacja moja obecna, kiedy muszę wyrazić preferencję - choć tylko w pewnym kontekście - dla raczej zła, aniżeli dobra. Otóż nagranie w absolutnej przeciwfazie może - w pewnych okolicznościach - zabrzmieć lepiej w systemie Ryszarda, aniżeli w kierunkowo poprawnym. W tym drugim błąd będzie ewidentny. W pierwszym może w taki sposób wpłynąć na układ wektorów kierunkowości - gmatwaninę kierunków lepszych i gorszych - że wypadkowa, kierunek uśredniony, ulegnie przypadkowo brzmieniowej poprawie! Chociaż, oczywiście, ideałem jest prawidłowy system - i prawidłowy doń wpuszczony sygnał! Wyobraźmy sobie jednak sytuację następującą: kierunkowo prawidłowy system, ale sygnał fazowo odwrócony - i słuchacz świadomy tej błędności, poszukujący więc antidotum. A oto skutki powszechnie stosowanych strategii zaradczych....
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
od Jurka: 16. Bieżączka Dzisiaj ponownie pauza od kierunkowości. Wnikliwy czytelnik zauważy, że zachowujemy - jako Klub - milczenie w kwestiach, na których się nie znamy (przykładem audiofilski dylemat główny: tranzystor czy lampa)… Skoro jednak jest możliwość wykazania się, jako minimum, posiadaniem zdrowego rozsądku... Czy też posiadaniem wspomnień… Okazję ku temu przyniosły bieżące - i stąd tytuł - spotkania klubowe. Pierwsze u mnie, z Jackiem. Którego to dawny sopocki system gramofonowy został opisany w superlatywach przez Jarka. Los sprawił, że Jacek teraz w Vancouver (dla mniej wtajemniczonych: to ekstremalna Kanada - ale przylatuje co roku). Oraz że może pozwolić sobie na audiofilskie wydatki, dla których wprawdzie nie całkiem „sky is the limit” - jak oni tam mawiają - w każdym bądź jednak razie granica ulokowana jest dla nas wysoko nieosiągalnie. I tutaj pierwszy z tematów dzisiejszych. Czy dla jakości dźwięku ważniejsza jest ilość zainwestowan...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
od Jurka: 15. Ryszard Co prawda, jądro Klubu (na marginesie: postanowiłem słowo to pisać - i czytać - dużą literą) konstytuuje się wokół idei - i praktyki - kierunkowości. Muszę jednak wyznać, że są osoby wśród grona rozszerzonego słyszące ją niezupełnie. I to mimo faktu, że różnice brzmienia kierunków są im jak na patelni prezentowane. Jeśli odwołać się do przypuszczeń z wpisu „Beethoven”, może to być funkcją większych możliwości kompensacyjnych mózgu. Nie jestem w stanie zajrzeć do wnętrza, wydrzeć im tajemnicę. Argumentem jednak na rzecz tej tezy jest ponadprzeciętna - i na pewno wyższa od mojej - inteligencja przykładowo Tomka z Hamburga, Piotra M. czy też Jasia G. (których to inne walory słuchowe, a w dodatku też towarzyskie, czynią naszych spotkań perłami). Anegdotycznie tutaj pasująca wypowiedź Pavarottiego, kiedy został poproszony o zestawienie siebie samego, jako tenora, z Bjoerlingiem: „Nie porównujcie mnie z Jussim, ja jestem tylko człowiekiem”. Tematem teg...