Posty

Obraz
22.05.2026 od Jurka-Józka: 112. Jeszcze jestem Odcinek ten nie przyniesie treści definitywnych, ma raczej, w kontekście przydługiego milczenia, zapobiec podejrzeniom, że przestałem istnieć, czy też, co jeszcze gorsze, że być audiofilem przestałem - a przecież nadal jestem. Tyle, że ostatnio stroskanym. Opisałem wcześniej wymianę lasera w odtwarzaczu Krell KAV300, w procedurze nazwanej przez siebie „kierunkową” - i skutkującej brzmieniem świetnym. Problem jednak, że w ciągu miesiąca stopniowo zanikającym - a i taki sam rezultaty przyniosły wymiana następna oraz po niej jeszcze następna. Nie miałem dlatego motywacji do pisania o czymkolwiek - a tylko naglącą do uporania się z sytuacją. Do dyspozycji pozostały wprawdzie kompakty Naim i Sony, z brzmieniem jednak całkowicie odmiennym. Zrozumie to czytelnik, jeżeli - przykładowo - wyrwany nagle z ramion faworyzowanych, znajdzie wprawdzie ukojenie w innych, nie dozna jednak tego, co w tamtych (tu nadal tytułem przykładu: czy to czułości, czy ...
30.12.2025 od: Jurka-Józka 111. Policzmy Dzwonek od bramy, „będziemy wymieniali liczniki na klatce schodowej”.  Dodatkowo powiedział monter, że to najnowsza generacja, techniczna doskonałość, ale nie ucieszyłem się wcale. Moje złe przeczucie sprawdziło się wkrótce, włączony system audio zademonstrował brzmienie tak kierunkowo okropne, że żyć się z tym nie dało.  I tylko pozostawienie przez montera skrzynki licznikowej otwartą od samobójstwa mnie uratowało. Sięgając zatem po styl biblijny, w okresie świątecznym stosowny: zaprawdę, błogosławieni, którzy zło wprawdzie czyniąc, pozostawiają jednak szansę naprawy! Jak wiadomo, istotna jest kierunkowość wszystkich elementów sieci elektrycznej - jako mianowicie wektorów składających się na decydującą o brzmieniu systemu wypadkową. Substytucja jakiegokolwiek powoduje zmianę całościową: czy to na lepsze, czy na gorsze - i to ostatnie w przypadku rzeczonego licznika. Przywrócenie zatem jakości poprzedniej wymaga kompensujących podmian -...
20.11.2025, od Jurka-Józka: 110. Audio Show 2025 Warszawską imprezę na długo zapamiętam.  Czy raczej popamiętam. Niefortunnie wybrałem się w otwierający ją piątek, jeszcze w czwartek pogoda była przyjazna, przynajmniej w Gdyni, jednak dnia następnego padało od rana - i również, kiedy w stolicy wysiadałem z pociągu. A i potem przez dzień cały, nie ulewnie wprawdzie, ale nieprzerwanie. Singelski parasol nie osłaniał całości tułowia, kiedy przechodziłem pomiędzy wystawowymi lokalizacjami, jeszcze zaś dotkliwsze, że przemokły na wskroś buty (aczkolwiek nie skarpetki, ale tylko dlatego, że takowych nie noszę).  Nastąpiło zaś najgorsze, kiedy stadion narodowy, dla mnie miejsce wystawy końcowe, opuściłem minutę po odjeździe wahadłowego autobusu. Na następny czekałbym pół godziny, uznałem zatem, że wespnę się  raczej na most Poniatowskiego i dojadę do dworca którymś z kursujących po nim tramwajów. Nieświadom jednak, że w przebiegu mostu nie przystają. W efekcie musiałem przemierz...
1.08. 2025. od Jurka: 109. Wprowadzenia ciąg dalszy  Jak wynika z bieżących statystyk blogu, wielu czytelników sięga po historyczne już wprowadzenie, jego uaktualnienie wydaje się  zatem sensownym. Stąd funkcja wpisu niniejszego podwójna: zarazem zostanie on skopiowany i dołączony do zerowego, jako uzupełnienie.  Nie ma już z nami Piotra, który wprowadzał przed laty blog nasz na łamy internetu - jako odeń czołowy w naszym ówczesnym Klubie specjalista; a i nie ma już Klubu - którego to fakt rozpadnięcia został w jednym z wpisów późniejszych (zaś z perspektywy 109. wcześniejszych) odnotowany.  Nie zmienia się natomiast najważniejsze, mianowicie blogowe porady, w jaki sposób mogą czytelnicy brzmienie swoich systemów audio poprawić. Przy tym oparte niekoniecznie na teoretycznej wiedzy - czy to z zakresu elektroniki, mechaniki, akustyki, anatomii słuchu, czy wreszcie teorii muzyki. A więc kompetencjach mogących, paradoksalnie, uniemożliwiać, a przynajmniej utrudnić, poszu...