6.09.2026 od Jurka-Józka: 114. Kilka Hertzów Jako admirator głosu tenorowego stawiam sobie czasem pytanie o jego egzemplarz najdoskonalszy, odpowiedź zmienia się z latami, pomyślałem, że udokumentuję moją opinię aktualną. Preferencje dla timbru i rozmiaru głosu są oczywiście subiektywne, ja osobiście pomiędzy ekstremami - powiedzmy Gigli i Giacomini - uważam homogeniczny balans nieżyjącego Kanadyjczyka Jona Vickersa za najbardziej naturalny, jego zaś kunszt wokalny oraz aktorski (w przypadku wystąpień scenicznych) za najdoskonalsze. Inna rzecz, że może miałby Vickers w moim sercu i uszach konkurenta, tak są mi urywki jednego nagrania do gustu przypadające - gdybym zatem mógł usłyszeć więcej... Niestety, jest to nagranie pewnego śpiewaka jedyne istniejące, a i na nim głos zaledwie spośród hałasów machiny rejestrującej wyławialny. Przedstawiam: Polak Jan Reszke, tenor w końcówce dziewiętnastego wieku najsławniejszy. Co do zaś w kontekście owego nagrania niedosytu odsłuchowego, naszł...
Posty
Wyświetlanie postów z wrzesień, 2026