Posty

Obraz
od  Jurka: 34. Alicja Pogrzebawszy w Valhalli, a więc pod gramofonem, poddałem się impulsowi zrewidowania ustawień w części górnej. Nie jednak wkładki. Co do niej, planuję jeszcze tylko opisanie - po dokonanym już dotyczącym geometrii - regulacji VTA, SRA i antyskatingu, ale to w przyszłości. Teraz zająłem się ramieniem. Zrelacjonuję, w jaki sposób - uwzględniając także opis poczynań przy nim w przeszłości.  O ile czynności takie, jak „robienie kierunków” czy też „śrubkowanie” są dla każdego audiofila obowiązujące, to wymienione poniżej należy potraktować jako opcjonalne. A nawet - z całą szczerością - przed naśladownictwem niektórych przestrzegałbym… Przede wszystkim przed wyborem ramienia Fidelity Research 64-fx do partnerowania napędowi LP12 - jaki to błąd popełniłem przed laty.  Za ciężkie - obciążyło zawieszenie Linna nadmiernie. Przyjętym więc przez sprężyny z ulgą remedium było odpiłowanie wówczas przeze mnie części głównego trzpienia (staranni...
od Jurka: 33. Cremona Przyszło mi do głowy, że zdefiniowanie - we wpisie poprzednim - Klubowiczów jako w zakresie elektroniki niekompetentych było przesadą; audiofil Tomek jest bowiem pół-wyjątkiem. Napisałem „pół”, gdyż kompetencje takowe posiada do pewnego stopnia. Nie jednak do absolutnego, jak na przykład nasz przyjaciel,  konstruktor znanych wzmacniaczy, inż. Zbyszek B…  Tegoż zaś sławię wznosząc się ponad domniemanie, że zareagowałby oburzeniem, gdyby ktoś miał grzebać we wnętrzu jego produktów, zaś o treściach tego blogu nie wypowiedziałby się aprobująco. I - ze swojego punktu widzenia - słusznie…  Jeśli bowiem nasz audio-absolut określić jako Rzym, to nie tylko prowadzą doń różne drogi, także jego umiejscowienie jest odmienne.  Rozróżnienie podstawowe: czy traktujemy komponenty audio jako urządzenia elektroniczne - i wtedy zarówno doskonałość konstruktorska, jak i mierzalna techniczna, są jako kryteria jakości najważniejsze, czy też jako - ...
Obraz
od Jurka: 32. Robimy kierunki Dziś wreszcie o pogrzebaniu - konkretnie w Valhalli. Traktowanym jednak zarazem jako przykład…  W taki sposób - uogólniająco - zostało to zapowiedziane: jako przykład dokonanej w duchu klubowym… Przykład dokonanej - właściwie czego? Sprawdzam we wpisach poprzednich: napisałem „modyfikacji”!  I to było przesadne. Jedna jeszcze obietnica, której dotrzymać nie sposób. O ile rozumieć ten termin jako ingerencję w układ… Tymczasem, owszem, umiejętności Klubowiczów starczają, by - przykładowo - przekonstruować mechanikę gramofonu czy też usunąć  niepotrzebne przełączniki napięcia we wzmacniaczu (jeśli patriotycznie pracuje on tylko tutaj i na rodzimych 230V, a użyty na obczyźnie nie będzie). Nikt jednak z Klubowiczów nie posiada kompetencji - pamięta to uważny czytelnik - aby ingerować w układy elektroniczne; nie pozostawił zaś złudzeń wpis ostatni, że posiąść takowych nie zamierzamy… Nasze natomiast gmeranie w układach elektron...
od Jurka: 31. Wesołych Świąt! Przyszło mi do głowy, że wypadało by, abyśmy, klubowicze, złożyli z okazji Świąt Bożego Narodzenia najserdeczniejsze życzenia dobrego dźwięku Czytelnikom blogu. Oraz szczęścia, zdrowia i pomyślności wszelkiej. Też przyszło, że wypadało by dołączyć okolicznościowych słów kilka.  Jeśli jednak rozważyć możliwości tematyczne, ląduje się na rozdrożu.  Może pójść w temat wyższości świątecznej zgody ponad codziennymi rozbieżnościami? - ale napisał już o tym w internecie Premier. Wdać się w rozważania na temat religijnego sensu? - ale również tamże jest o tym wypowiedź Arcybiskupa…  Zaś pod wpisami ich obu komentarze liczne, dez- i aprobujące; jako naród różnimy się nadal - i tylko pytanie, czy pięknie… Może więc treści inne, egocentryczne. „Święta i ja”. Albo nawet: „ja i święta”… Otóż zdarzyło mi się być przed kilkoma dniami na okolicznościowym wieczorze śpiewania kolęd.  Przez występujący amatorski zespół muzycz...
od Jurka: 30. Pytanie o modyfikowanie Wnikliwy czytelnik mógłby podważyć sens przywołanej w tytule aktywności: po co to, skoro można kupić komponenty inne, nowsze, lepsze? I miałby w swoim sceptycyzmie rację, gdyby - po pierwsze - nie wiązało się to często z nadmiernym wysiłkiem pekuniarnym.  Po drugie, gdyby te nowe - pospiesznie i pod pewnymi względami uznane za lepsze - nie okazywały się przy wnikliwszym posłuchaniu gorsze w innych aspektach; i gdyby również one nie wymagały - doprawdy, koło to błędne! - modyfikacji. Po trzecie, jest jeszcze aspekt emocjonalny… Czytelnik posiadający wyobraźnię zobaczy łatwo kobietę stojącą przed lustrem i oceniającą - wciąż jeszcze pozytywnie! - stan swoich pośladków i piersi; a i z oczu jej wyziera jeszcze młodzieńczości resztka... -Tymczasem ten mój, to on już taki nie całkiem - myśli ona sobie - a tam w sanatorium, dokąd mam skierowanie, to Krysia opowiadała, że tam, to nie tylko solanka… I próbuje ten Ciechocinek i to, c...
Obraz
od Jurka: 29. KLB - prawidła Sporo dojdzie nowego, jednak wnikliwy czytelnik rozpozna porcję poniższych treści jako powtórkę z wpisów poprzednich.  Tam wszakże rozproszonych - stąd więc motywacja zrekapitulowania i skomasowania. By trwały zawsze na podorędziu - i w gotowości dopomożenia. Jak ta matka-Ziemia, której - pamiętamy - obecność pod stopami dawała niespożyte siły Anteuszowi, zanim został przez Heraklesa ponad nią uniesiony i w powietrzu zdławiony. I choć czytając w dzieciństwie mity greckie byliśmy zapewne tej klęsce radzi, to nie życzy autor wpisu ani czytelnikom, ani sobie losu tego rodzaju.  KLB (kierunek lepszego brzmienia) przewodników prądu stałego - a więc podłączonych do elektrod baterii lub też do wyjść diod prostowniczych - musi być zorientowany od plusa postępująco. Dla minusa zaś wstecz, czyli odwrotnie. Orientacja KLB wszystkich przewodników prądu przemiennego powinna być dla fazy postępująca: począwszy od mieszkaniowego przyłącza zew...
od Jurka: 28. Valhalla - przypomnienia We wpisie „Zstępuję do Valhalli” wyraziłem niepełne usatysfakcjonowanie brzmieniem mojego Linna - i rozważyłem opcje wymiany zasilacza, decydując się jednak pozostać przy obecnym. Postanawiając wszakże pogrzebać w nim po latach ponownie; w przekonaniu, że ingerencja poprzednia nie była wystarczająco radykalna.  Jako zaś przedsięwzięcie obecnie pierwsze, brzmieniową poprawę przyniosło już skonstruowanie nowego kabla zasilającego, zrelacjonowane we wpisie „Valhalla plus Kimber Plus”.  Zaproponowana w nim również została dodatkowa procedura oceny brzmienia komponentów: nie tylko jako aktywnych źródeł, ale także jako pasywnych dodatków do sieci - przy muzyce płynącej z podłączonego równolegle innego źródła.  W konkretnym przypadku był to odtwarzacz kompaktowy, zasilany z podwójnego gniazda ściennego Kopp - podczas gdy w bliźniacze wyjście wpięty został najpierw cały, a więc łącznie z silnikiem, gramofon, potem zaś tylko wy...
Obraz
od Jurka: 27. Geometria - ustawka Niezbędny jest pasek tektury ok. 10x15 cm, w miarę sztywnej, ale cienkiej, do tego w miarę możliwości gładkiej.  Odwrotna strona kartki z kalendarza ściennego - opiewająca na miesiąc już przeżyty (mam nadzieję, że przeżyty pomyślnie!), kartka więc już niepotrzebna - byłaby tutaj idealna. Przygotowujemy ponadto ołówek, ostro zatemperowany, linijkę z podziałką milimetrową, ekierkę, cyrkiel, skalpel i szpilkę.  Rysujemy linię prostą. Na lewym jej początku zaznaczamy punkt - który będzie odpowiadał środkowi łożyska talerza. Na prawo odeń nanosimy kolejne dwa, będą to nasze punkty zerowe - i tylko pytanie o ich od środka odległość… Nie licząc specyficznych dla SME 3009, zaproponowałem we wcześniejszym wpisie trzy pary; teraz pora na ostateczną rekomendację. Rozważyłem „za” i „przeciw”, and the winner is :  Loefgren B przy rowku wewnętrznym 64,445, punkty zerowe 74,434 i 119,117 mm! A w praktyce niecałe 74,5 i nieco ponad 1...